czwartek, 18 kwietnia 2013

13.

Tak tak. Zdaję sobie sprawę że zaniedbałam plotkarę jednak śmiem stwierdzić że i wy zaniedbaliście Paris. Kochani, ruszcie swe urocze pośladki do działania. Brak czasu jest jak najbardziej wytłumaczalnym powodem do waszej nieobecności ale naprawdę. Nawet godzinki nie poświęcić? ;) Zastanówcie się. Ale teraz zapraszam to czytania.
 
******************************

Jak wiadomo w ostatnich dniach Paryża, jak i naszej dobrze znanej uczelni imienia Amelie Dupont, nie dzieje się zbyt wiele... Dobra, bądźmy szczerzy i poważni. Nic się nie dzieje! Zero skandali i hałasów żadnych na tapczanie wygibasów. Ale, któregoś pięknego dnia, moi, czyli Curoius Girl, przeprowadziłam wywiad z jednym z uczniów naszej placówki. Jest to Maxymilian Manson. Odpowiedział na moje (dość wyczerpujące) pytanie oraz wziął udział w sesji zdjęciowej. Redakcja serdecznie dziękuje za miłą współpracę tak samo jak i ja. A więc: Kolejna gazetka idzie w Wasze ręce!



Curoius: Usiadła sobie na fotelu stawiając na stoliku dwie filiżanki z kawą oraz talerz z ciastkami i popielniczkę. Jak już przeprowadzać wywiad to na całego. Wyjęła z torby dyktafon po czym go włączyła.- A więc Max bardzo Ci dziękuję na samym początku że zaoferowałeś się do wywiadu.- Posłała chłopakowi uroczy uśmiech i założyła nogę na nogę.

Max Manson: Siedział już na kanapie i czekał na dziewczyne.Uśmiechnął się do niej. - Nie ma za co,to sama przyjemność dla mnie - uśmiechnął się szeroko - Mam tylko nadzieje że mnie nie zmiażdżysz jakimś pytaniem - zaśmiał się.

C: Zaśmiała się słysząc jego ostatnie zdanie i pokręciła przecząco głową.- Nie martw się, ja nie jestem z tych osób które szukają dziury w całym i jak wiem że jakieś pytanie jest niestosowne to go po prostu nie zadaję.- Pokiwała głową z uśmiechem.- A więc, pierwsze i jednak nieuniknione. Bo o tym myśli większość czytelników. Idąc śladem Twojego nazwiska wiemy że Twoim ojcem jest słynny Marlin Manson słynący z wielu skandali?

M: Uśmiechnął się delikatnie - Tak.Marilyn to mój ojciec. -powiedział z lekką odrazą,ale starał się to ukryć.

C: -Utrzymujesz z nim jakiś bliższy kontakt czy tylko raczej radykalnie od czasu do czasu?- uniosła zaciekawiona brwi wpatrując się w niego.

M: -Rzadko z nim rozmawiam. Choć w sumie On chce ze mną utrzymać kontakt ale to ja Go olewam - powiedział patrząc na dziewczynę z delikatnym uśmieszkiem.

C: Kiwnęła głową.- Rozumiem. Powiedz mi o swojej karierze muzycznej w zespole o nazwie "Kataklizm". Planujecie może jakieś trasy koncertowe czy jest to taki typowy zespół na etapie garażowym?

M: Zaśmiał się - jak sama nazwa wskazuje jest to "kataklizm". Gramy czasem w jakiś pubach ale raczej piwnica czy pare godzin w sali muzycznej w szkole nam wystarczają - uśmiechnął się szeroko.

C: -Ale nazwa nie zawsze może oznaczać totalnego kataklizmu! Nie ocenia się książki po okładce.- Zaśmiała się wesoło.- Jak do tego doszło że postanowiłeś razem z kolegami założyć zespół? Co was do tego podkusiło?

M: -Cieszę się,że tak sądzisz,ale zmieniłabyś zdanie gdybyś nas usłyszała -powiedział z rozbawieniem i nawet bez zastanowienia odpowiedział na kolejne pytanie-Odkąd pamiętam chciałem mieć swój zespół jak tata.A kiedy spotkałem moich znajomych i okazało się że potrafią grać naprawdę dobrą muzykę zaczęliśmy się częściej spotykać i tak jakoś wyszło wszystko w praniu - powiedział z uśmiechem.

C: -Ja mam szeroki zakres zainteresowania co do muzyki więc o to się martwić nie musisz.-Uśmiechnęła się szeroko i pokiwała głową wsłuchując się w odpowiedź.- Więc skoro gracie w barach to może kiedyś zgodzicie się zagrać w szkole im. A. Dupont? Sądzę że wiele osób by się zgodziło, w końcu rozruszałoby to trochę atmosferę.

M: -Koncert w szkole? Nie wiem czy dyrekcja by się zgodziła,ale może kiedyś.Czemu nie - uśmiechnął się do niej i sięgnął po ciasteczko.

C: -Z pewnością by się zgodziła jeśliby nie musieli za to płacić.- Uśmiechnęła się zadziornie.- Życie gwiazdy, zwłaszcza też że jesteś synem Mansona jest zapewne trudne. Jak sobie z tym radzisz bądź może radziłeś?

M: -W życiu nie wziąłbym pieniędzy za swój koncert w szkole - zaśmiał się cicho - życie celebryty to jest jakaś męczarnia,nawet spokojnie z domu nie można wyjść.. - westchnął ciężko- jak mieszałem się w sprawy ojca to mi to przeszkadzało,teraz mam totalną zlewkę na dziennikarzy.

C: -A nie boisz się że jakiś fan bądź Fanka zechce cię mieć tylko dla siebie i cię porwie i zacznie więzić?- Zapytała i zaczęła się śmiać.

M: Roześmiał się - nie muszę się o to obawiać,bo na szczęście to nie ja jestem celebrytą tylko mój ojciec.

C: -Nigdy nie mów nigdy.- Mrugnęła do niego okiem uśmiechając się zadziornie.- Często jesteś widywany na motocyklu. Skąd ta pasja?

M: - trudne pytanie.. chyba od zawsze fascynowały mnie jednośladowce,a zawsze słyszałem w dzieciństwie że jak będę duży to zabawka zamieni się na prawdziwy motocykl to i tak zrobiłem.A często mnie widać bo dzięki prędkości czuje się wolny - uśmiechnął się przyjacielsko.

C: -Mówisz czujesz się wolny?- Uniosła brwi.- Więc w pewnym sensie jesteś jakby to powiedzieć... Nie wiem związany uwiązany? Co masz na myśli mówiąc wolny, od czego się odrywasz?

M: - Od rzeczywistości.Pędząc przez ulice zapominam o problemach,wchodzę do swojego świata.. świata który jest wyłącznie dla mnie.. - uśmiechnął się lekko i zmierzwił swoje włosy.

C: Pokiwała powoli głową.- Masz jeszcze jakieś zainteresowania? Czy opierasz się głownie na muzyce i motocyklach?

M: - Boks, modeling, czasami bawię się w fotografa - uśmiechnął się - i czasami można mnie zauważyć na zajęciach teatralnych.

C: -No proszę czyli jednak Twój zakres zainteresowań jest także dość obszerny.- pokiwała głową z uznaniem.- Na wielu zdjęciach widać że jesteś obsypany tatuażami. Ile ich masz?

M: -Tak staram się korzystać z życia - uśmiechnął się - ile ? Koło 80, 85 maksymalnie. Licząc oczywiście te wszystkie malutkie,bo tak z daleka to nie wygląda na tyle.

C: -Jej... To naprawdę bardzo dużo! I fakt z daleka nie wygląda że ich jest aż tyle. A mają jakieś szczególne znaczenie czy to tylko taki twój kaprys?

M: -kilka ma jakieś znaczenie,reszta raczej jako "ozdoba",albo po prostu służą aby nie było widać blizn. -uśmiechnął się.

C: Kiwnęła głową.- Dobrze, kiedy nasi czytelnicy dowiedzieli się o wywiadach sami postanowili zadać kilka. A więc, jakie jest Twoje ulubione wspomnienie?

M: - kiedy pierwszy raz spotkałem Christiana,naprawdę jakoś od razu chciałem czegoś więcej niż zwykłej znajomości.

C: -Czyli to poprzedza moje pytanie czy ktoś już skradł Twoje serce i widzę że odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca.- Uśmiechnęła się szeroko.

M: -Z całą pewnością mogę to potwierdzić - uśmiechnął się szeroko.

C: -Dobrze.- Zaśmiała się.- Do czego masz największą słabość? Jakieś jedzenie może przedmiot film?

M: - O jej.. trudno mi się przyznać - zaśmiał się cicho - ale,kocham muszki,no wiesz takie zwykłe,czarne,proste i eleganckie - uśmiechnął się.

C: Zaśmiała się.- Muszki? No proszę bardzo mamy więc elegancika na wywiadzie!- powiedziała rozbawiona i pokręciła głową z uśmiechem.- Często je zakładasz?

M: - Nie,no coś Ty,żaden elegancik.Nosze je,czasami.Jak mam ochotę ją sobie wiązać -zaśmiał się.

C: -Jakie masz stosunki z innymi uczniami w szkole?

M: - stosunki? To brzmi dwuznacznie - zaśmiał się - Ale nie no tak na serio to.. chyba jest dobrze,znaczy się chyba nikomu nie robię pod gore a jeśli tak to mam nadzieje ze ktoś mi to powie od razu to na pewno się ogarnę i nie będę nikomu przeszkadzał - uśmiechnął się.

C: -Ejże głodnemu chleb na myśli!- Zawołała i zaczęła się śmiać. Pokiwała głową po jego odpowiedzi.- A co robisz w wolnym czasie?

M: Zaśmiał się - Śpię,albo dorabiam na ulicy grając na gitarze - uśmiechnął się szeroko - na prawdę nic godnego uwagi.

C: -Raczej to jest fajne! Nie wiele muzyków się na takie coś decyduje.- napiła się kawy gdyż już totalnie zaschło jej w ustach.- Dobrze Max bardzo Ci dziękuję za przybycie, za poświęcenie swojego cennego czasu!- Wstała z miejsca i podała mu rękę.

M: Uśmiechnął się szeroko. - Dziękuję, polecam się na przyszłość - powiedział z rozbawieniem,wstał z miejsca i uścisnął delikatnie jej dłoń.



A teraz nasz uroczy Maxymilian Manson w roli modela!


A ploty w następnym wydaniu! ; )

******************************

Jak widać te wydanie składało się tylko i wyłącznie z wywiadu. Ale nie martwcie się. Ja poszperam tu i ówdzie i znajdą się ciekawostki. ; ) O taak, Curious Girl wraca do życia. Cya!