Zacznijmy
od tego, co można robić w WC? Dla każdego odpowiedź brzmi podobnie, ale chyba
nie dla naszych kochanych
Maxa i
Mallory. Chociaż w sumie, to nic nie można im przecież zarzucić. W końcu ciężko zrobić z klozetu rekwizyt. Czarodzieje, cudotwórcy... Znają ciekawe sztuczki. Zwłaszcza jedna cieszyła się szczególnym powodzeniem. Mr. Max i jego urocza asystentka Mall po prostu zniknęli! I to na znacznie dłużej, niż na próbie generalnej... Tym razem znaleziono ich w niezwykle uroczym lokum- brudnym, zasyfionym kiblu. Nie wiadomo jaka chlamydia się tam kryje, ale kogo to obchodzi. A co tam nasz ulubiony duet wyrabiał? Możemy tylko snuć przypuszczenia, ale pierwsze co przychodzi do Waszych zboczonych główek, to oczywiście
* młode, puszczalskie matki, zamknijcie oczy waszym paskudnym bachorom * SEX.

No właśnie: był duet, teraz czas na trio. Mowa tu o napalonej "Małpce" dającej du... dobrze popalić, czyli o nikim innym, jak panience
Michelle i jej kolegach. Gdyby skakała z kwiatka na kwiatek, albo chociaż oficjalnie została dziwką, bylibyśmy jej to jeszcze w stanie wybaczyć, ale żeby tak zagarniać wszystko dla siebie? Bardzo nieładnie! Otóż początkująca zdzira na wstępie za główny cel obrała sobie niejakiego
Aarona, ale widocznie jej nie zaspokoił. A może McNamarze nie w głowie było posuwanie Michelle? Tak czy siak, dziewczyna szybko znalazła sobie zastępce w, od niedawna wolnym,
Jacku. Aby osiągnąć swój cel, pijana w trupa, zaliczyła nawet bliskie spotkanie z podłogą.W tym miejscu należy przypomnieć, że Michelle niedawno wpakowała się Harperkowi do pokoju, a stamtąd, jak powszechnie wiadomo, do łóżka niedaleko. Nie, rozpustna dziewczynko, tym razem obciąganie spódnicy Ci nie pomoże, wszyscy już wiedzą jaka jesteś na prawdę.

Wróćmy na chwilę do panicza
Maxa. Czy nasza bidulka nadal cierpi z powodu odejścia
Harry'ego? Jak można się było domyślić, niz z tych rzeczy! Pozostawienie go w Paryżu sam na sam z jego niezaspokojoną chcicą nie było dobrym pomysłem. Swoje męskie instynkty Max postanowił rozładować na Balu Świątecznym, między innymi skacząc po stole i zdzierając ubrania z siebie, oraz tańczącymi z nim, a może dla niego?
Cassidy i
Mallory. Lista jego potencjalnych ofiar na tych dwóch się nie kończy, bo Maxymiliana ostatnio coraz częściej zobaczyć można w towarzystwie
Valerii. Spacerki, słodkie słówka, przygodny sex. I teraz co? Będzie pięknie ślicznie, ożenią się, będą mieli domek nad Sekwaną i czwórkę rozbrykanych, śmierdzących dzieci? Ach, no pewnie. Oczywiście póki Max nie znajdzie sobie nowej do dymania.

Paryż... miasto miłości i seksu. Głównie seksu. Aż dziw, że nie wszyscy mogą zaspokoić tu swoje pragnienia. Otóż okazało się, że
Jack nadal nie może pozbierać się po rozstaniu i do jego główki napływają coraz to nowsze myśli... zwłaszcza kiedy śpi! Osobiście przyznał się do snucia erotycznych historii i snów z udziałem pewnej uczennicy o imieniu
Odette. No, no, nic dziwnego, że z taką chęcią wpuścił
Michelle do łóżka. Czyżby rok prawiczka został zawieszony?
Ploteczki, makijaż, chłopcy. Te typowo damskie tematy to z pewnością nie zagadnienia do rozmowy
Mallory i
Ginny. O czym by te dwie panie nie rozmawiały nadal paniami są! I to deklarującymi się jako heteroseksualne singielki! Czyżby wibratory schowane na dnie szafy nie dawały już rady? Pannom Nietykalskim widocznie znudziły się już tego typu zabawy i postanowiły trochę poeksperymentować. Zdejmowanie sobie nawzajem staników i sypianie ze sobą to
* OCZYWIŚCIE * czysto przyjacielski układ. Przynajmniej nie musimy się obawiać rychłego przybycia małej Ginny Drugiej, albo Mallory Junior. Imienniczka tej pierwszej nie poprzestała na romansie z koleżanką. To ona dokonała czynu i ściągnęła spodnie z
Maxa, a potem cyknęła mu parę kompromitujących zdjęć. No właśnie, czy aby na pewno kompromitujących? Czy "majtki" Maxa zostaną wyśmiane, czy może zyskają grono wielbicielek? Kto to wie...

Co do stosunków damsko-damskich. Kiedyś nieakceptowanych, teraz ewidentnie pożądanych. Pytam się: czy to jest jakaś nowa moda? A gdzie klasyczna penetracja w tym wszystkim? Nie no, dajmy na luz i zróbmy sobie wreszcie, jedno wielkie Gay Party! Kto mógłby urządzić imprezę? Ja ewidentnie stawiam na
Safę i
Valerię. Te dwie namiętnie całowały się na środku sali, patrząc sobie przy tym głęboko w deko... w oczy, rzecz jasna i pijąc Whisky z jednej butelki. Bardziej romantycznie dawno nie było. Wróć! Przecież Safaa dopiero co interesowała się pewnymi panami! Jak wiadomo dziewczyna lubi wszystko co się rusza, ale należy wspomnieć tu o dwóch przypadkach. Najpierw miało być tak pięknie z
Jinem. Wielka miłośc, Love story i takie równe pierdoły. Najwyraźniej jednak, Jin nie przepada za wiecznymi marudami, bo przez ostatnie tygodnie Safaa wypłakiwała oczy po
* chociaż to oczywiście, TYLKO ZAUROCZENIE * burzliwym rozstaniu. No dobra, ale co z
Benem? Teraz to z nim ma być wieczna sielanka,
i wszyscy żyli długo i szczęśliwie i koniec i kropka. Znając Safę potrwa to najwyżej tydzień, może dwa, o ile Ben nie dowie się o incydencie z praktykantką. Podobno
Tatsu robi już o to zakłady. Poniekąd można też kupić u niego "majtkowe" zdjęcia
Maxa. Cena wywoławcza- 100 euro!
na koniec:
Długo i dużo, tak jak powinno być. Jeżeli komuś coś nie pasuje, albo ma zastrzeżenia co do treści, nic na to nie poradzę! Nie robimy samochodów, nie dajemy gwarancji. Coraz częściej zamieszczacie wasze obserwacje w dziale Plotki i Zdjęcia, co oczywiście bardzo mi pomogło. Staram się być wszędzie, gdzie coś się dzieje, więc uważajcie- Plotkary widzą wszystko!
mua! do zobaczenia...
[Ciekawie, ciekawie :D Dobrze wszystko ujęte i oczywiście najwięcej Maxa xd]
OdpowiedzUsuń[. Oj Leria, nie czepiaj się, że rozkręciłem choć troche impreze ;P .]
OdpowiedzUsuń[Zapraszam do zakupu zdjęć majtkowego Maxa *o* xD]
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń[Max Ty rozkręciłeś? Tu bym się sprzeczała :D
OdpowiedzUsuńNie ma co, dowiedziałam się, że jestem lesbą xD Ostro, ostro!]
[Nie sypiam z Mallory, ona nie jest w moim typie.]
OdpowiedzUsuńGinny Reynolds
[. Mall, no "troche" mi pomogłaś ;P .]
OdpowiedzUsuń[To brzmi jakbyś była lesbijką!
OdpowiedzUsuńTrochę? Ach wiesz, nie musisz być, aż tak dyskretny Maksie ;d]
Mallory Dwyer
[Ale nie jestem, nie zapominaj! :D]
OdpowiedzUsuńEffy Reynolds
[. Oj no dobra, to chyba Ty Mall mnie zaciągnęłaś na stół, albo to przez Ciebie tam wylądowalem. Ale już mniejsza o to ;P .]
OdpowiedzUsuń[E złe informacje, bo Odette i Jack nadal się spotykają ;D]
OdpowiedzUsuń[ fajnie, że nie ma już kreatywności i wypytywania ludzi pod anonimowym gg :D kiedyś to były gazetki, choć ta też trzyma jakiś tam poziom. Mimo niewielkich literówek. Ale to i też dobrze, widać kto się udziela i tak dalej, szum to dobra sprawa. Haha, pozdrawiam.]
OdpowiedzUsuńLaurent Wolf.
[Cicho, nie mów o świętym stole Max xd Lepsza była wc, ale ciii. Niech ich zżera ciekawość co tam robiliśmy, o]
OdpowiedzUsuńMallory Dwyer